![]() |
![]() |
|||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Byłoniebyło, ciąg dalszy.
ZA DALEKO
Jesteś za daleko Na wyciągnięcie ręki Na niewinny dotyk Na widoczne gołym okiem ciężkie westchnienie. Wciąż za daleko. SŁOŃCE Kiedy zachodzi słońce zapalam swoje, które świeci tylko dla Ciebie. DOTYK Do kochania potrzebne są ręce Wtedy jesteśmy jak granat w rękach sapera Dotyk Wyciągnięcie zawleczki Eksplozja. CZASAMI JESTEM JAK DZIECKO Czasami jestem jak dziecko chcę, żeby mnie przytulić ale rzadko kiedy ktoś ma nie pod ręką. A jeżeli nawet to nie widzi jak bardzo potrzebuję czułości. Dla dzieci jestem ojcem. Dla pań na ulicy i w hotelowym barze dużym dorosłym facetem. A dla przyjaciół solidnym kumplem, z którym chodzi się na whisky i przyzwoite wino. Pozostaje wiara, że ciepłe ręce istnieją. Kłótnia Najłatwiej powiedzieć - kłamiesz Najprościej - przestań Najwygodniej - nie błaznuj Najdelikatniej - nie chrzań Najtrudniej - zrozumieć NOC Postanowiłaś jakąś bezsenną nocą na poduszce pełnej pierza i łez. Będziemy żyć bez dotyku bez westchnień bez wspólnego ciepła pod jedwabną kołdrą bez nadziei na szaloną przeszłość którą zamknęliśmy w pudełkach z najlepszymi wspomnieniami. Postanowiłaś że tak będzie lepiej. No to start. TEGO SAMEGO DNIA Tego samego dnia O tej samej godzinie W tym samym miejscu Z powodu jednej I tej samej przyczyny Zgubiłem uśmiech i odnalazłem melancholię. Zastanawiam się teraz czy to strata czy zysk. JEśLI ZAPROSZą MNIE NA BAL Jeśli zaproszą mnie, co nie jest wykluczone, na bal maskowy to przebiorę się za morską muszlę albo kamień w ostateczności za wiatr. Za muszlę bo wtedy będę słuchał ulubionej muzyki albo za kamień bo nikt nie poprosi do tańca. W ostateczności za wiatr. Trochę poszumię gwizdnę zawiruję podniosę do góry wiotkie sukienki i w chwilę póżniej przepadnę za progiem. MIAłEM BYć Miałem być Twoim Paziem Królewiczem Mistrzem tajemnych gier i przewodnikiem po kawiarniach Warszawy ulicach Rzymu a nawet, gdyby nam się poszczęściło po zaułkach Tokio i Rio de Janeiro. A wyszło, że jestm mydlaną bańką bez Twoich wymarzonych kolorów trzęsącą się o byle co w nieruchomym powietrzu. Ale jednego jestem pewien. Nie wiesz jak mnie przekłuć i także boisz się co potem. POSTANOWIENIE Postanowiłem utopić się Na trzeżwo Zostawiając na drodze do rzeki list inkrustowany chwilową pustką zwątpieniami i życiem pokręconym bardziej niż żyłka. Dla odwagi bo spotkać się z nieznanym zawsze strach wypiłem jednego i jeszcze jednego i jeszcze a czwarty był podwójny bo smutki rozpaczliwie nabrzmiewały. Po piątym, pogrążony w niepamięci udałem się na spoczynek. Tego dnia nogi były mądrzejsze od głowy. NIE WIDZIAłEM JESZCZE JAK PłACZESZ Twój uśmiech znam I Twoją złość też A żal Poznaję po oczach. I po tym, że zgięta w pół szukasz czegoś na udawanej podłodze. Płacz zawsze chowasz przede mną W łazience Na balkonie I pod pościelą. Wiem Bo czasem widzę ślady na poduszce. Nie widziałem jeszcze jak płaczesz To zbyt intymne Prywatne. I chyba staroświeckie. Wiem. Ja to też robię Po kryjomu. Szlochamy otwarcie Tylko Na hollywoodzkich produkcjach. ZASTAWA Nie lubię kiedy widelec i łyżka z pustym talerzem czekają na mnie po powrocie do domu bo wtedy już wiem zupa także nie doczekała i zziębnięte kartofelki i ryba oszroniona jakiś czas temu gorącym czosnkiem. A jeżeli to niedziela to i karafka która ze złości że się spóżniam golnęła sobie i poszła obrażona spać. Ps. A z widelczykiem do ciasta nie cierpimy się z wzajemnością I dlatego nie wychodzi z szuflady nawet kiedy jestem w domu. CO CHCESZ NA IMIENINY ? - Co chcesz na imieniny ? - Odrobinę czułości Dawne kochanie Grzechów darowanie. I Twoje ciepłe ręce w moich włosach - Ja się pytam poważnie ? - Dobrze Może być suszarka i jedwabne chusteczki do nosa. BYĆ PTAKIEM Czasami chcę być ptakiem, z byle jakim upierzeniem. Mogę być Orłem Jaskółką Krukiem Wróblem A nawet i SKOWRONKIEM To będzie trwało kilka sekund ale pofrunę WIEżA BABEL Zbudowaliśmy przez te wszystkie lata prawdziwą wieżę Babel. I teraz słuchamy siebie bez rozumienia słów nie mówiąc już o pełnych zdaniach. Co innego znaczy - dom co innego - życie co innego - być razem co innego - miłość. Potrzebny jest nam tłumacz ale obawiam się, że i on musiałby nauczyć się dwóch nowych języków. RAZEM Przecież nie rozstajemy się na zawsze jak z miastem, które nam się nie podobało podczas deszczowego spaceru na krajoznawczej wycieczce. Będziemy blisko siebie W marzeniach We wspólnie przeczytanych ksiązkach W kilku wierszach Jonasza I piosenkach Cohena. W romantycznej komedii z Woody Allenem i na spływie kajakowym znajomą rzeką. A TO JEST TYLKO MAłY KROK DO MOSTU, NA KTORYM PODALIśMY SOBIE RęCE. Wysłane 28 Stycznia 2009 przez Krzysztof
Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Warning: Division by zero in /home/dauksz/public_html/cutenews/inc/functions.inc.php on line 469 Content Management Powered by CuteNews |
![]() |
|||||||