|
Hrabia, Wiedźma i Cycek [1993]
- Z kim macie dziecko, towarzyszko
- Z chłopcem, panie oficerze.
- Nie sypialiście z chłopcem. Tylko z wrogiem klasowym. On na to, już z pianą na ustach.
- Nie z wrogiem, a z fryzjerem. Odpowiadam.
- Wy bronicie bandyty, który zaciął przy goleniu naszego towarzysza sekretarza. Aż do krwi. Zadał tym samym ból naszej całej klasie robotniczej!!
I wali pięścią w stół. Więc mówie spokojnie, żeby tylko dziecka nie uderzył : - Fryzjer tnie każdego, panie komisarzu. Bywa, że i popzycje zatnie. Taki jego zawód. A ja z nim sypiałam jeszcze przed tym, jak pana sekretarza skaleczył.
-
Takie przypadki trzeba przewidywać. A i z waszym ojcem też nie wiadom, jak było do końca.
- Jak to nie wiadomo? Ja do niego. Przecież krzyknął w agonii: - niech żyje Józef! Krzyknął, czy nie?
- Owszem, mamy zanotowane, że krzyknął, ale mamy pretensje do waszej rodziny, że nie umierał całym zdaniem. A my, komuniści nie lubimy niedomówień!
|